Urlopik nie dla mnie

zapracowanaNie w tym roku – nie o tej porze niestety. Mamy obecnie straszne urwanie w pracy i nie ma szans na więcej urlopu niż 2-3 dni (co oczywiście wykorzystałam, ale to nie jest czas – żeby się zrestartować i wypocząć… w każdym razie – staram się być dobrej myśli i wiem, że będę się cieszyć z wyjazdu w ciepłe kraje w styczniu – czyli w czasie – kiedy inni będą pracować – albo jeździć po śniegu – ja będę się wygrzewać. Takie czasu – trzeba tylko do tego stycznia wytrzymać. A przychodzę do domu tak padnięta – że czasem nawet już ćwiczyć mi się nie chce…. ale staram się jednak trzymać formę, bo potem do niej wrócić – jest o wiele trudniejsze – niż trzymanie swojego fasonu:) W każdym razie tym którzy jadą odpocząć – życzę miłego wypoczynku, dużo ruchu na świeżym powietrzu i samych zdrowych owoców i warzyw! Pamiętajcie – w zdrowym ciele – zdrowy duch! W końcu jakoś w tym bikini trzeba tez wyglądać:)