Ale gdzie to wszystko trzymać?

siłowniaKiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami – mieliśmy w domu bardzo dużo sprzętu do ćwiczenia i innych nie małych pierdół. Odkąd się wyprowadziłam – do małego mieszkania – a właściwie kawalerki – nie było opcji, żebym zabrała do siebie te wszystkie klamoty… Pozbawiłam się w ten sposób wielu przydatnych rzeczy – jak rowerek stacjonarny czy ławeczka. Ale mądra głowa ma nie jeden pomysł! I właśnie go realizuję.

W pobliżu mojego mieszkania są ogrody działkowe. Koleżanka, która mieszka piętro niżej – też bardzo lubi sport i często razem gdzieś wychodzimy. I wpadłyśmy na super pomysł – żeby na jej działeczce (a właściwie jej rodziców działce), którą w ogólnie nie wykorzystują ze względu na brak czasu i pomysłu – zrobić dla siebie małą siłownię i składzik na rowery itd. Pomysł dobry – tylko trzeba było znaleźć jakieś tanie rozwiązanie na postawienie jakiegoś budynku. I tu z pomocą przyszedł mi mój tata – który zamówił blachy drugi gatunek. Zakupiona została też płyta warstwowa, dzięki czemu nie trzeba było specjalnie ogrzewać baraczku. No i mamy – swój własny kąt na nasze zabawki:)