Spacer na dobry sen

Miałam dziś sporo zadań na głowie do realizacji. Na szczęście wszystko szło po mojej myśli. To był dość długi i męczący dzień. Zarówno w pracy, jak i później. Nie zdążyłam nawet wejść dobrze do domu, gdy mąż oznajmił mi, że musimy jechać do sklepu budowlanego. Umyślił sobie sufity podwieszane i jakiś gips karton do tego. Miałam mu pomóc